Stłuczka? Sprawdź, dlaczego nie warto zwlekać z naprawą blacharską

Małe „ups” na osiedlowym parkingu czy zatłoczonej ulicy dojazdowej do centrum może się zdarzyć każdemu, zwłaszcza w naszych warunkach klimatycznych. Stłuczki były, są i pewnie jeszcze długo będą – takie życie. Nie każde tego typu zdarzenie unieruchamia pojazd i zmusza właściciela do pilnego umawiania wizyty w zakładzie blacharsko-lakierniczym. Jednak nawet jeśli uszkodzenie Twojego samochodu jest delikatne, to radzimy nie zwlekać z naprawą blacharską. Dlaczego? Te argumenty przemówią Ci do wyobraźni.

Ryzyko rozwoju korozji

Każde, nawet bardzo drobne uszkodzenie blacharskie wiąże się z przerwaniem warstwy lakieru i zabezpieczenia antykorozyjnego. Nietrudno się domyślić, że w krótkim czasie w tym miejscu pojawią się pierwsze ogniska korozji. Ich usunięcie nie jest szczególnie trudne, ale po co ryzykować, że koszt naprawy będzie wyraźnie wyższy? Jeśli natomiast odłożysz wizytę u fachowca na bardzo długo, konsekwencją może być nawet trwała perforacja blachy, co już oznacza znacznie większe problemy i wydatki.

Spadek wartości pojazdu

Życie bywa zaskakujące. Nawet jeśli dziś nie bierzesz pod uwagę takiego scenariusza, to wkrótce może się okazać, że postanowisz sprzedać samochód. Zgodnie z prawem Murphy’ego: wtedy na pewno coś pójdzie nie tak. Albo nie będziesz mógł znaleźć zakładu, który szybko usunie defekt, albo nie będziesz mieć pieniędzy na taką usługę. Uszkodzenie znacznie zawęzi krąg potencjalnych nabywców, co będzie skutkować koniecznością mocnego obniżenia ceny pojazdu.

Przejedzenie pieniędzy z odszkodowania

Jeśli do stłuczki doszło nie z Twojej winy, to masz szczęście w nieszczęściu: otrzymasz pieniądze na naprawę z polisy OC sprawcy. Wówczas powinieneś jak najszybciej oddać samochód do warsztatu i rozwiązać problem od ręki. W przeciwnym razie jest więcej niż prawdopodobne, że po prostu przejesz przyznane Ci odszkodowanie. Zawsze znajdzie się jakiś powód, by sięgnąć po te pieniądze: a to remont, a to zakupy, a to wakacje. Gdy w końcu uszkodzenie zacznie Ci już przeszkadzać i postanowisz zlecić jego naprawę, nagle okaże się, że z odszkodowania nic nie zostało.

Niezadowolenie z samochodu

Nie ma się co oszukiwać: samochód cieszy tak długo, jak się nam podoba (i jeszcze pracuje bezawaryjnie). Nawet drobny defekt estetyczny może więc spowodować, że w krótkim czasie stracisz serce do swojego auta i wpadniesz na pomysł pozbycia się go. Nie będzie mieć tutaj znaczenia fakt, że samochód wiernie Ci służy, jest praktyczny i fajnie się prowadzi. Skoro nie możesz na niego patrzeć, to prędzej czy później wystawisz go na sprzedaż – a szkoda, prawda?

Właśnie dlatego nie należy zwlekać z naprawą blacharsko-lakierniczą. Gdy tylko dostaniesz pieniądze z odszkodowania, od razu umów się na wizytę w warsztacie. Im szybciej rozwiążesz ten problem, tym po prostu lepiej.