Remont zakończył się katastrofą? Jak walczyć o swoje prawa w sporze z nierzetelnym wykonawcą?

Miało być pięknie, a wyszło… W takiej sytuacji znalazła się już niejedna osoba, która zleciła prace remontowe w domu, mieszkaniu czy biurze. Niestety, fachowcy nie mają wypisane na czole, że prezentują wysoki lub żenujący poziom umiejętności. Nawet sprawdzony do niedawna system poleceń zaczyna szwankować, stąd wynajęcie ekipy do remontu zawsze wiąże się z pewnym ryzykiem. Jeśli efekt prac okaże się dramatycznie słaby, to absolutnie nie można tego tak zostawić. W naszym poradniku podpowiadamy, jak skutecznie zawalczyć o swoje prawa z nierzetelnym wykonawcą remontu.

Oficjalne wezwanie do naprawienia fuszerki

Podkreślamy tutaj słowo „oficjalne”. Jeśli efekty remontu rzeczywiście są straszne, to nie ma chyba sensu bawić się w słowne przepychanki z wykonawcą. Należy przekazać mu pismo, w którym klient wzywa do wykonania naprawek. Warto dołączyć do niego szczegółowe zestawienie błędów. Wykonawca remontu musi się do takiego pisma ustosunkować, o ile oczywiście jest legalnie działającym przedsiębiorcą, z którym została podpisana umowa (a z tym, jak wiadomo, różnie bywa).

Potrącenie pieniędzy z ustalonego wynagrodzenia

Jeśli strony jeszcze się nie rozliczyły, a zleceniodawca nie wyobraża sobie, aby ta sama firma naprawiła popełnione przez siebie błędy, to najlepszym wyjściem będzie załatwienie sprawy od strony finansowej. Klient może np. wyliczyć wartość zmarnowanego przez wykonawcę materiału i odliczyć ją od wynagrodzenia lub nałożyć na ekipę karę finansową za nierzetelność i nieterminowość. Trzeba się jednak liczyć z tym, że sprawa ostatecznie może trafić do sądu.

Postraszenie wystawieniem negatywnych opinii w Internecie

Ten sposób jest we współczesnych czasach zadziwiająco skuteczny. Nierzetelni wykonawcy boją się negatywnych opinii jak ognia. Jeśli więc klient wprost poinformuje partaczy, że opublikuje w Internecie mnóstwo ostrych recenzji wraz z dokumentacją zdjęciową, reakcja powinna być natychmiastowa – ekipa zabierze się za naprawienie fuszerki lub odstąpi od części wynagrodzenia.

Na marginesie: nawet w przypadku polubownego załatwienia sprawy warto przestrzec innych przed nierzetelnym wykonawcą.

Skorzystanie z pomocy prawnej

To ostateczność, ponieważ spór z wykonawcą remontu zawsze lepiej jest rozstrzygnąć polubownie, bez angażowania do tego sądu. Pomoc prawnika może jednak być bardzo przydatna w sytuacji, gdy właściciel firmy remontowej drwi z klienta i w ogóle nie reaguje na jego wezwania. Dobrze napisane pismo przedprocesowe potrafi zdziałać cuda i nieźle nastraszyć partacza.

Warto jednak pamiętać, że najlepszym sposobem na nierzetelnych wykonawców jest… niekorzystanie z ich usług, przez co taka ekipa sama zniknie z rynku. Aby zminimalizować ryzyko trafienia na partaczy należy stosować się do prostej zasady: tanio nigdy nie oznacza dobrze.