Montaż paneli podłogowych bez błędów. O tym musisz pamiętać!

Samodzielny montaż paneli podłogowych jest jak najbardziej możliwy i z tej opcji korzysta coraz więcej osób. Efekty nie zawsze są jednak zgodne z oczekiwaniami. Gdy po ułożeniu podłoga jest krzywa, wydaje nieprzyjemne dźwięki, pomiędzy panelami powstają widoczne szpary, pojawiają się wybrzuszenia, to wiesz już, że coś poszło nie tak. Zwykle jest to skutek popełnienia podstawowych błędów. Jakich? Opisujemy je w naszym poradniku.

Zbyt ciasne ułożenie paneli

Typowym błędem popełnianym przez osobę, która nigdy wcześniej nie układała paneli podłogowych, jest niezostawienie tzw. szczeliny dylatacyjnej przy ścianie i oknie tarasowym. Powinna ona mieć około centymetr szerokości. W przeciwnym razie panele będą na siebie napierać, co daje efekt rozwarstwiania i wybrzuszania się podłogi.

Nieodpowiednie podłoże

Paneli podłogowych (za wyjątkiem winylowych) nigdy nie układa się na gołej posadzce betonowej. Niezbędne jest zastosowanie podkładu w postaci pianki, tektury lub specjalnych mat. Zadaniem podkładu jest nie tylko wyrównanie ewentualnych krzywizn, ale także odizolowanie paneli od posadzki. Dzięki temu podłoga nie będzie tak hałasować. Nie zapominamy również o folii, która chroni panele przed wilgocią.

Zła grubość paneli

Grubość paneli podłogowych zawsze dobieramy do warunków technicznych pomieszczenia. Jeśli panel ma się łączyć z płytką, to oczywiście należy zastosować grubszą deskę – dzięki temu nie powstanie nieestetyczny, trudny do zniwelowania uskok. Grubość paneli ma także bezpośredni wpływ na ich wytrzymałość. Do intensywnie eksploatowanych pomieszczeń zalecamy wybór paneli o grubości minimum 8 mm, a najlepiej 10 mm.

Niezabezpieczenie paneli

Bardzo częstym błędem popełnianym nie tylko przez amatorów, ale także tzw. fachowców, jest praca w brudnych warunkach i ignorowanie obowiązku zabezpieczenia już ułożonych paneli przed zanieczyszczeniami. Często jest tak, że ekipa zgłasza robotę do odbioru, bierze pieniądze i znika, bez uprzedniego posprzątania po sobie. Dopiero po umyciu paneli okazuje się, że są one strasznie porysowane – takich uszkodzeń praktycznie nie da się już usunąć. Dlatego warto pamiętać o zachowaniu czystości w miejscu układania paneli.

Krzywe, widoczne docinki

Prosty błąd, który niestety fatalnie odbija się na estetyce podłogi i całego pomieszczenia. Ewentualne docinki zawsze planujemy w taki sposób, aby wypadały przy ścianie. Dzięki temu nie będą aż tak widoczne. Do docinania używamy wyrzynarki lub piły z laserowym wskaźnikiem, co pozwala zachować idealną linię cięcia.

Układanie paneli podłogowych, choć „na filmach” wygląda prosto, wcale takie nie jest. Jeśli zależy Ci na świetnym efekcie, nie oszczędzaj na usłudze fachowca. Koszt układania paneli nie jest wysoki, zwłaszcza w relacji do ceny samego materiału.